azs.sportAll.pl
Dyscypliny indywidualne
Dyscypliny drużynowe
AMP
AME
AMŚ
Uniwersjada
Różne
AZS.Sportall > Dyscypliny drużynowe > PLK

Koszykówka: Finał Pucharu Polski już w niedzielę
20.02.2010 12:51 źródło: plk.pl


fot. Sportall/Krzyś Ilnicki
AZS Koszalin - PGE Turów Zgorzelec. Taka para zagra w niedzielę o godz. 14 na warszawskim Torwarze w finale Pucharu Polski.

Dawno już w finale PP nie doszło do takiej sytuacji, że parę finałową tworzyły zespoły spoza pierwszej trójki Polskiej Ligi Koszykówki. Obecnie PGE Turów jest w tabeli PLK czwarty, a AZS - szósty. Tym ciekawsza będzie rywalizacja o główne trofeum i 70 tys. zł premii (pokonany dostanie 30 tys.).

Dla AZS Koszalin, bez względu na wynik meczu finałowego, będzie to największy sukces w historii klubu. Koszykarze z Koszalina nie ukrywają jednak, że liczy się dla nich tylko i wyłącznie zwycięstwo. - Bez dwóch zdań jest to jedno z najważniejszych spotkań w dziejach klubu - mówi Sebastian Balcerzak, jedyny wychowanek w składzie AZS. Dla popularnego „Balcera” spotkanie to będzie spełnieniem marzeń, albowiem zawodnik ten nie ukrywa, że zawsze chciał zagrać w finale wielkich rozgrywek. - To chyba marzenie każdego koszykarza - wyjaśnia Balcerzak.

Ciągle nie wiadomo, czy w Warszawie zagra kapitan AZS, Igor Milicić. Zawodnik ten walczył ostatnio z chorobą i jego organizm jest wyraźnie osłabiony. Mecz półfinałowy z Asseco Prokomem pokazał jednak, że koszalinianie potrafią wygrywać także bez swojego kapitana. Nic dziwnego skoro w znakomitej formie jest Dante Swanson, ale nie tylko on, ponieważ w dobrej dyspozycji są także pozostali gracze AZS.

- Nasza siła nie tkwi w indywidualnościach, lecz w całym zespole - mówi Mariusz Karol, trener AZS. - Jedziemy do Warszawy po Puchar Polski! Sam miałem okazje sięgać po to trofeum dwa razy, jeszcze jako asystent Eugeniusza Kijewskiego w Prokomie Trefl Sobot, dlatego wiem, że zdobycie Pucharu to fantastyczne uczucie. Zrobię więc wszystko żeby nie zawieść kibiców oraz aby moi gracze poczuli smak zwycięstwa w wielkim finale - dodał Karol.

W Warszawie pojawić się może blisko pół tysiąca kibiców z Koszalina. Fani AZS zorganizowali na to spotkanie aż siedem autokarów. Oprócz tego do stolicy wybiera się także duża liczba sympatyków biało-niebieskich własnymi samochodami. - To będzie prawdziwa inwazja - zapowiadają fani AZS.

Z szansy zdają sobie sprawę także w Zgorzelcu. PGE Turów w swojej historii po Puchar Polski jeszcze nie sięgnął. - Dlatego podejdziemy do meczu z pełnym zaangażowaniem. Wierzymy, że zagramy na miarę swoich możliwości i przywieziemy trofeum do Zgorzelca. Sprawilibyśmy tym samym radość zarówno sobie jak i naszym fanom - podkreślił gracz PGE Turowa Michał Chyliński.

Atutem wicemistrzów Polski może być siła podkoszowa. Michael Wright zdominował całą Polską Ligę Koszykówki. Ponadto trudnych chwilach ma go kto wspierać. Brandon Wallace nie tylko popisuje się efektownymi blokami w obronie, ale także potrafi wypracować sobie pozycję pod atakowanym koszem. Nie jest mu obcy także rzut z dystansu. AZS powinien obawiać się także Chrisa Johnsona, który w półfinale był trudny do powstrzymania przez graczy Anwilu Włocławek.

- Uważam, że kluczem do naszego triumfu będzie postawa w obronie. AZS nie będzie miał swojego atutu, jakim jest hala w Koszalinie. Nie zlekceważymy przeciwnika, z którym gra nam się bardzo ciężko. Ostatnio przykładowo doznaliśmy przykrej ligowej porażki w jego hali. Nadarza się zatem okazja do rewanżu. Będziemy chcieli udowodnić, że z AZS potrafimy wygrać - dodał obrońca PGE Turowa Bartosz Bochno.

Sporą niewiadomą dla trenera AZS Mariusza Karola może być postawa Jarryda Loyda. Amerykanin zadebiutował w meczu z Anwilem i choć nie zdobył punktów, to imponował przeglądem pola i szybkością. - Zawodnik musi jeszcze zgrać się z zespołem. Wierzę, że z każdym treningiem będzie prezentował się coraz lepiej i będziemy mieli z niego dużo pociechy - przyznał trener zgorzelczan Andrej Urlep.

- Traktujemy to spotkanie jak każde inne. W każdym meczu interesuje nas bowiem zwycięstwo. Przede wszystkim musimy zagrać zespołowo w obronie. To będzie klucz do sukcesu. Ponadto nie zamierzamy zatrzymać konkretnego gracza w zespole AZS. Jako Turów musimy powstrzymać cały zespół z Koszalina - zapowiada trener Urlep.

ZA: PLK.PL
dodane przez: RM
Dodaj komentarz

Pseudonim:Dodaj